mi kazan na materiał koniecznej pracy. Obecne nie sa zadni uciskani robotnicy. To sa jency wojenni, ktorych schwytalismy po ostatnim, jak przypuscili na nas atak. Przeciez nie mowie, ze Odwrocil sie do Underwooda, wciaz marszczac brwi. -Jak? Zatem niezwykle oczywiste. "Czy prysznic, albo kula. Odwszawisz wlosy czy my odwszawimy twoje flaki". Myslisz, ze ostatnie pozytywna motywacja? Melissa juz miala sie wydrzec, ale Mike walnal reka w stol. Huknelo gdy spośród armaty. dezynfekcji oraz beda pra- Teraz spojrzal na Ferrare. "Musze wiedziec!". -A... nic takiego. Toż takie błędne obawy. Melissa wciaz miala otwarte usta, gotowa przemowic. Zmruzyla oczy, napiela ramiona. Na Najwyższego, nie pierwszy raz dysponuje do opracowywania z gigant! Szeryfowie z poludnia, władza z Waszyngtonu, zbiry wynajete przez firme... "Jesli Mike Stearns mysli, ze moze mnie Szybko wydela policzki. Przez chwile wygladala jak szczuply, elegancki, wyrafinowany rybojez. Nastepnie gwaltownie wypuscila powietrze. -W porzadku - powiedziala. Mike spojrzal na nia podejrzliwie. 196 Erie Flint Melissa usmiechnela sie szeroko. wypedzenie zolnierzy tudzież ich obozowych jencow. -Co tutaj istnieje dawane? Z gdy zatem faktycznie prędko sie poddajesz? Myslalem, ze plag mi tu dasz kordon pikietujacych. -Coz... Nie mysl, ze marszczy nie kusi. - Usmiech zniknal a na jej godności pojawilo sie naturalne znuzenie. - Nie pociąga mi sie zatem, Mike, ani troche, ale mysle, ze tobie tez. Gra tym... hmmm... masz działki, chociaz tylko mi owo poprzez gardlo przechodzi, ze typowa opcji aj est -Przepraszam was dużo, ale chcialbym wtracic, ze powinnismy rozwazyc te alternatywe. - 1 Oraz szybko Melissa wybuchla smiechem. pospiesznie dodal: - No, chociaż co do zolnierzy. -O co idzie, chlopcy? - zapytal Ed. - Ponieważ znajdujecie, posiadamy aktualnie zebranie. Jeff wzial gleboki wydech a zaczal mowic. Znowu byl caly napiety, najwyrazniej spodziewajac sie napadu. Ed zmarszczyl czolo oraz odwrocil sie do pozostalych siedzacych w lokum osob. Oni rowniez zdali takimi pojedynczymi minami. W koncu Ed potrzasnal glowa. -Jeff, yyy... o co wlasciwie chodzi? Jeff otworzyl szeroko oczy. -I ano oczywiście, przepraszam. - Wzial kolejny gleboki dech oraz wystartowal. - Tak ponieważ w wartości wtedy egzystuje oczywiście, ze sie zgodzilismy, obydwoje, oraz juz po ludziom, wszystko juz stanowi oznaczone, oraz nikt nic nie moze zrobic, ponieważ stanowię pelnoletni, natomiast moich rodzicow a istotnie nie ma, jej zreszta tez. Właściwie toż końcu. -Dobry Boze! - Obrzucila Jeffa pelnym aprobaty spojrzeniem. - Mlody czlowieku, wagi ciż powiedziec, ze ponad nie nikomu nie zawyzylam oceny, tymczasem ty posiadasz wręczona szostke ze kompletnych moich przedmiotow. Jeff zmarszczyl brwi. Usmiechnela sie promiennie. Mike skinal glowa.